Marek Chmaja, profesor z Wyższej Szkoły Handlu i Prawa
Zobacz także: Zamiast dowodu PESEL i NIP 2008-02-15
- W obecnym stanie prawnym istnieje obowiązek powiadamiania urzędu skarbowego o wymianie dowodu. Co pan o tym sądzi?
- Ten obowiązek jest anachronizmem. Posiadamy przecież numery PESEL oraz NIP, które się nie zmieniają przez całe nasze życie. To na ich podstawie urzędy powinny dokonywać identyfikacji podatnika lub płatnika. Należy ponadto zwrócić uwagę na fakt, że przy składaniu co roku oświadczenia podatkowego nie mamy obowiązku podawać w nim numeru i serii dowodu osobistego, a jedynie właśnie NIP. Tak więc obowiązek powiadomienia właściwego urzędu skarbowego o zmianie serii i numeru dowodu osobistego jest chybionym obowiązkiem, który nie ma żadnego uzasadnienia. Można odnieść wrażenie, że ma on na celu tylko utrudnić obywatelowi życie.
- Ustawodawca przewidział, że za uchybienie temu obowiązkowi przewidziana jest w kodeksie karnym skarbowym kara w postaci grzywny. Czy jest to słuszne rozwiązanie?
- Jest to sankcja zupełnie nieadekwatna do przewinienia. Sankcje grzywny są powszechnie stosowane w prawie karnym skarbowym i w tym przypadku, przy tworzeniu kodeksu karnego skarbowego, ktoś widać bez zastanowienia tą sankcją obłożył także niedokonanie w terminie aktualizacji danych o dowodzie osobistym.
- Czy w związku z tym uważa pan, że obowiązek powinien zostać zniesiony?
- Tak, ponieważ jest to kolejny przykład zbyt dużej reglamentacji administracyjnoprawnej przez państwo. Mamy tutaj do czynienia z biurokratyzacją, która właściwie nie wiadomo, komu jest potrzebna, i czemu ma służyć. Urzędy skarbowe mogą przecież sprawdzić nasze dane, posługując się jedynie naszym PESEL-em. Takie zasady przyjęto w działaniu Krajowego Rejestru Sądowego, gdzie podaje się tylko imię, nazwisko oraz właśnie numer PESEL. I to rozwiązanie przecież świetnie się sprawdza. Należy bowiem dodać, że wszystkie organy państwa, w tym także urząd skarbowy, mają możliwość zidentyfikowania obywatela poprzez jego numer ewidencji ludności.
