Przemysław Jedlecki, Katowice
2007-03-14, ostatnia aktualizacja 2007-03-13 21:10
Sąd uznał, że były radny nie musi płacić 20 tys. zł za odejście z macierzystego klubu.
Andrzej Sławik był w poprzedniej kadencji radnym opozycyjnego Stowarzyszenia Porozumienie dla Bytomia, którego liderem jest Janusz Paczocha.
- Przed wyborami wszyscy kandydaci Porozumienia musieli podpisać weksle in blanco i deklaracje wekslowe. Jeśli ktoś odmówił, nie miał prawa kandydować – wyjaśnia Sławik. Papiery podpisał i tym samym zgodził się, że jeśli odejdzie z klubu, zapłaci stowarzyszeniu 20 tys. zł.
Paczocha potwierdza, że kandydaci na radnych musieli podpisywać weksle. – Chodziło o to, żeby byli lojalni wobec naszego ugrupowania i nie przechodzili na stronę rządzącej wtedy w mieście lewicy – mówi. Dodaje, że suma 20 tys. zł wynikała z nakładów pracy wolontariuszy w czasie kampanii wyborczej oraz korzystania przez kandydatów z logo i programu ugrupowania.
W trakcie kadencji Sławik zdecydował się jednak odejść z klubu. – Paczocha powiedział, że mam zapłacić 20 tys. zł i nie nagłaśniać sprawy. Nie chciałem płacić. Po jakimś czasie dostałem wezwanie z kancelarii prawniczej do wykupienia weksla – opowiada Sławik. Na monity nie odpowiadał i sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Sosnowcu.
Ten właśnie uznał, że Sławik płacić nie musi. Zgodził się z nim, że żądanie od radnego zapłaty weksla narusza konstytucyjną zasadę dobrowolnego zrzeszenia się.
- Sąd w Sosnowcu wydał prawidłowe orzeczenie, które może wyznaczać pewien kierunek w przyszłym orzecznictwie – uważa prof. Marek Chmaj z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Jest ekspertem, który będzie reprezentował marszałka Marka Jurka przed Trybunałem Konstytucyjnym w sprawie o weksle Samoobrony
Cytat z uzasadnienia
„(Pozwany) podniósł, że weksel stanowi instytucję prawa cywilnego, a został wykorzystany w stosunkach publicznoprawnych, co jest niezgodne z jego przeznaczeniem.
Obciążanie radnych sankcjami materialnymi w związku z wystąpieniem radnego z organizacji społecznych czy politycznych, jak to ma miejsce w niniejszej sprawie, narusza zasadę dobrowolnego zrzeszenia się w tychże organizacjach, jest tym samym niezgodne z art 58. ust. 1 Konstytucji RP”
