Wczoraj odbyło się spotkanie prezydenta z Krajową Radą Sądownictwa, podczas którego poruszono kwestie wynagrodzeń sędziowskich, niepowołania przez głowę państwa dziewięciu sędziów oraz problem asesorów.
Prezydent spotkał się z wszystkimi członkami Krajowej Rady Sądownictwa w celu wyjaśnienia trzech problemów wymiaru sprawiedliwości. Jest to precedens. Nigdy wcześniej spotkanie na takim szczeblu nie miało miejsca.
Niejasna interpretacja
Pretekstem spotkania był fakt nieskorzystania przez głowę państwa z konstytucyjnego prawa powołania dziewięciu sędziów, których kandydatury przedstawiła KRS.
W sierpniu ubiegłego roku do Rady trafiła informacja podpisana przez zastępcę szefa Kancelarii Prezydenta o odmowie powołania sędziów. Był to pierwszy taki przypadek w historii RP. W piśmie nie było uzasadnienia podjętej decyzji. Do dziś nie jest jasne, jaką formułą prawną jest postanowienie prezydenta odmawiające nominacji i czy można je zaskarżyć.
- Chodzi o interpretację artykułu 179 konstytucji – powiedział na konferencji prezydent, podkreślając jednocześnie, że ona jest istotą problemu.
W środowisku naukowym nie ma jednoznacznej opinii na ten temat. Jedni prawnicy uważają, że powołanie sędziego na wniosek KRS jest obowiązkiem głowy państwa. Profesor Marek Chmaj z Wyższej Szkoły Handlu i Prawa twierdzi, że gdyby konstytucja przewidywała możliwość odmowy powołania, to nie używałaby formy powołuje. Inne stanowisko prezentuje natomiast prof. Stanisław Gebethner z Uniwersytetu Warszawskiego.
- Gdyby prezydent nie mógł nie powołać kandydata na sędziego, to wówczas art. 179 konstytucji nie miałby sensu i powinien stanowić, że sędziów powołuje Krajowa Rada Sądownictwa – tłumaczy.
Kwota bazowa
Prezydent na środowym spotkaniu zapowiedział także, że poruszy kwestię wynagrodzeń sędziów. Sędziowie bowiem od lipca 2008 r. mieli otrzymać podwyżki polegające na podwyższeniu wskaźnika wielokrotności kwoty bazowej dla sędziego sądu rejonowego z poziomu 3,3 do 3,6. Wskaźnik, który miał zostać podwyższony, określa rozporządzenie Prezydenta RP w sprawie stawek podstawowych wynagrodzenia zasadniczego sędziów sądów powszechnych, asesorów i aplikantów sądowych. Jednakże do tej pory prezydent nie wypowiedział się ostatecznie, czy zmieni ten wskaźnik.
Pustka w budżecie
W tegorocznym budżecie nie zabezpieczono pieniędzy na podwyżki wynagrodzeń sędziów. Rząd, nie wziął pod uwagę, że podwyższenie wskaźnika wielokrotności kwoty bazowej automatycznie spowoduje wzrost wynagrodzenia także dla sędziów Sądu Najwyższego, wojewódzkich sądów administracyjnych, Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Instytucie Pamięci Narodowej.
Potwierdzają to wczorajsze słowa ministra sprawiedliwości, który zapowiedział, że Ministerstwo będzie chciało wprowadzić podwyżki, ale dopiero do budżetu przyszłorocznego.
Prezydent rozmawiał z członkami KRS o sytuacji w wymiarze sprawiedliwości po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że przepisy o asesorach są niekonstytucyjne. Prezydent spotka się z KRS ponownie w sprawie rozwiązania problemu asesorów.
4,5 tys. zł przeciętnie zarabia sędzia sądu rejonowego
2,3 proc. wyniesie w 2008 roku podwyżka inflacyjna
