Mariusz Kowalewski, Marcin Wojciechowski
2007-03-25, ostatnia aktualizacja 2007-03-25 19:22
Trzeba krzyczeć, by nikt później nam nie powiedział, że jak dochodziło do psucia państwa prawa, siedzieliśmy cicho – mówi prof. Stanisław Pikulski, dziekan wydziału prawa olsztyńskiego uniwersytetu
W ubiegłym tygodniu senat Uniwersytetu Warszawskiego przyjął „Uchwałę w sprawie zagrożeń dla demokratycznego państwa prawa”. Warszawscy naukowcy potępili w niej ataki rządzących na niezależność Trybunału Konstytucyjnego, wytknęli coraz gorszy poziom prawa tworzonego w parlamencie i zaprotestowali przeciw zawłaszczaniu instytucji publicznych przez partie polityczne.
W ubiegłym tygodniu rada wydziału prawa UW zwróciła się do wszystkich wydziałów prawniczych, by poparły ich stanowisko. W tym tygodniu rada wydziału prawa i administracji Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego zdecyduje, czy poprze kolegów z Warszawy. Ale spora część olsztyńskiej kadry naukowej już wyrobiła sobie zdanie na ten temat. – Zgadzam się w każdym punkcie z naukowcami z UW. Podobnie myślą też inni profesorowie z mojego wydziału – mówi Stanisław Pikulski, dziekan olsztyńskiego wydziału.
Jako przykład fatalnej legislacji podaje obowiązującą od 15 marca nową ustawę lustracyjną. – To bubel prawny, którego będziemy się jeszcze wstydzić – uważa.
- Nie obawia się pan oskarżeń o bunt „wykształciuchów”? – pytamy. – Niech mówią. „Wykształciuchy” buntują się teraz, bo widzą, że fundamentalne podstawy państwa prawa są zagrożone – mówi dziekan.
Prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista i prodziekan wydziału prawa UWM, dodaje, że zadaniem prawnika jest reagowanie na każdą sytuację, w której może dojść do takich zagrożeń. Według niego niepokojące jest podważanie autorytetu Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i próby ograniczania niezawisłości sędziowskiej. – Niebezpieczne jest też dalsze łączenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego – dodaje.
Prof. Gabriel Fordoński, prorektor UWM, zapowiada, że w najbliższych dniach zbierze się kolegium rektorskie, które będzie omawiało uchwałę senatu UW i zdecyduje, czy władze naszej uczelni ją poprą. – Nie można w takich sprawach stać z boku – uważa prof. Fordoński.
Jerzy Szmit, senator PiS: – Problem z częścią środowisk prawniczych polega na tym, że twierdzą, iż ich prawo nie dotyczy.
- A nie mają racji, kiedy protestują i mówią, że zasady demokratycznego państwa są zagrożone? – dopytujemy.
- Jeśli uznamy, że demokratyczne zasady oznaczają interes środowisk prawniczych, którym wydaje się, że stoją ponad prawem, to tak – odpowiada Szmit.
