Długi PC do kontroli

Czystość sumienia polityków PiS można porównać do brudnej, mokrej ścierki – mówił wczoraj poseł PO Andrzej Czerwiński. Tak komentował decyzję Wojciecha Jasińskiego (PiS) o umorzeniu prawie 700 tys. zł długów PC

Marek Chmaj, konstytucjonalista: – Umarzając długi PC, Wojciech Jasiński dość umiejętnie wykorzystał art. 42 ustawy o finansach publicznych. Pozwala on umorzyć wierzytelności skarbu państwa, gdy udowodni się, że zachodzi uzasadnione podejrzenie, iż postępowanie egzekucyjne będzie nieskuteczne. Żeby zabezpieczyć się przed takimi sytuacjami w przyszłości, należałoby dopisać do tego artykułu zastrzeżenie, że nie dotyczy on partii politycznych.

Wczoraj ujawniliśmy, że b. minister skarbu cztery dni po przegranych przez PiS wyborach umorzył długi Porozumienia Centrum. Rozpętała się polityczna awantura. Dziennikarze od rana polowali w Sejmie na Wojciecha Jasińskiego. Jednak ten zbył pytania mediów. – Najpierw przestępcą był Zbigniew Ziobro, a teraz jestem ja – powiedział i uciekł do windy.

Politycy PiS jak jeden mąż powtarzali: b. minister skarbu umorzył długi, bo były nie do ściągnięcia. Zapewniali, że PC nie miało żadnego majątku. W końcu konferencję zwołał sam Jasiński: – Jeśli nie ma ani jednego procenta prawdopodobieństwa, że się dług odzyska, to trzeba go umorzyć – mówił.

- To znaczy, że mogę sobie założyć partię, narobić długów, a później ją zlikwidować? – ironizował dziennikarz TVN 24 Maciej Knapik. Jasiński nie odpowiedział na pytanie, wyszedł z sali.

W Częstochowie bronił go Jarosław Kaczyński: – Na początku partie działały w sposób partyzancki – przekonywał. – To normalna praktyka dotycząca długów nieściągalnych. Dotyczyło to różnych partii politycznych.

Antoni Mężydło (poseł PO, wcześniej w PiS) przypomniał, że w 1997 r. Kaczyński ostro protestował, gdy minister finansów w rządzie Cimoszewicza Marek Belka podpisał ugodę z SdRP w sprawie długów partii wobec skarbu państwa. – Kaczyński nazwał to korupcją polityczną – mówił Mężydło. – To samo można powiedzieć o decyzji Jasińskiego.

Poseł Andrzej Czerwiński (PO), wiceszef sejmowej komisji gospodarki, zapowiedział, że komisje skarbu i gospodarki zażądają od ministra Jasińskiego wyjaśnień. – To sprawa dla prokuratora – mówił szef SLD Wojciech Olejniczak.

Długi PC wobec skarbu państwa wraz z odsetkami wyniosły dokładnie 692 985,34 gr. To tylko zobowiązania centrali partii wobec RSW Prasa Książka Ruch z początku lat 90. PC nie zapłaciło za wynajem swojej pierwszej siedziby przy ul. Bagateli 14 w Warszawie.

Następne siedziby, przy ul. Wspólnej i Puławskiej, zarząd PC też opuszczał z długami. Jak wynika z dokumentów likwidacyjnych, partia zalegała z opłatami w całej Polsce. 9 sierpnia 2007 r. PC zostało zlikwidowane.

Politycy PiS nie mówili wczoraj o tym, że założona przez Kaczyńskiego równolegle z PC Fundacja Prasowa Solidarności uwłaszczała się na państwowym majątku: kupiła od RSW w likwidacji „Express Wieczorny”, zakłady graficzne przy ul. Nowogrodzkiej i Srebrnej w Warszawie. W połowie lat 90. przejęła bez przetargu od skarbu państwa działki pod tymi budynkami.

Jasiński umorzył długi PC, zanim sąd wydał wyrok w tej sprawie. 14 listopada 2007 r. miała się odbyć rozprawa o tzw. wyjawienie majątku dłużnika. Lecz decyzja b. ministra z 25 października spowodowała umorzenie postępowania.

Zbadanie sprawy zlecił wczoraj prawnikom minister skarbu Aleksander Grad (PO). Dziś mają być gotowe wstępne ustalenia z kontroli. – Jeśli pojawią się jakiekolwiek wątpliwości, czy decyzja została podjęta zgodnie z prawem, poproszę ministra sprawiedliwości o wszczęcie postępowania – mówi „Gazecie” Grad.

Zdaniem posła Mężydły Sejm jak najszybciej powinien zmienić prawo tak, żeby długi partii politycznych nie mogły być umarzane. – Wystąpię w tej sprawie do sejmowych legislatorów – zadeklarował Mężydło. – Prawo jest tutaj niedoskonałe i trzeba je zmienić, żeby w przyszłości partie rządzące nie miały takiej pokusy.

Copyright © 2010 Chmaj i Wspólnicy Kancelaria Radcowska